INTRO PR . CENTRUM PRASOWE

Rduch & Felczyński - pasja do dzwonów

Towarzyszą dzwonom od narodzin po pierwsze uderzenie serca

Towarzyszą dzwonom od narodzin po pierwsze uderzenie serca

Wokół nas są ich tysiące. Słychać je w Polsce i daleko poza jej granicami. I to właśnie dzwony wyznaczają codzienny rytm pracy przemyskich odlewników, którzy obecni są przy ich narodzinach, aż po pierwsze uderzenie serca.


Rodzinna tradycja od zawsze pieczołowicie była pielęgnowana w Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu, a rozsławiają ją takie realizacje, jak np.: Dzwon Św. Jan Paweł II dla Królewskiej Katedry na Wawelu, Dzwon Mieszko i Dobrawa dla Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy czy Dzwon Misericordia na Światowe Dni Młodzieży. Nie mniej dumni z dzwonów odlanych w ubiegłym roku są mistrzowie ludwisarstwa Waldemar Olszewski i jego syn Piotr – prawnuk Jana Felczyńskiego. Tegoroczni zdobywcy statuetki „Laur Ziemi Przemyskiej”.


„Vox Patris” największy na świecie – prosto z Przemyśla!


Dzwon ten wykonany dla brazylijskiego sanktuarium, tak znanego jak polska Częstochowa, nie ma sobie równych. Piękny kolos ważący 55 t, o wysokości 4 m i średnicy 4,5 m, już na wiosnę otrzyma swoje serce. Na jego wykonanie zużyto ponad 60 t metalu. Bez zdobywanej przez pokolenia wiedzy, trudno byłoby przemyskim ludwisarzom odlać dzwon o niespotykanych dotąd rozmiarach. – Mój pradziadek i ojciec wykonywali już wielotonowe odlewy, korzystałem więc z doświadczeń ojca, który był bardzo aktywny przy realizacji tego projektu, chociażby z racji swojej ponad 40-letniej praktyki rzemieślniczej – opowiada Piotr Olszewski. To właśnie dziełem Waldemara Olszewskiego był 10-tonowy Błogosławiony Władysław na warszawskim Ursynowie.


Wybija czas niepodległości


Historyczny wymiar ma natomiast Dzwon Niepodległości. To jedyny oficjalnie odlany dzwon upamiętniający 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. - Jesteśmy dumni, że powstał on na Podkarpaciu i że był ważnym symbolem obchodów rocznicowych 11 i 12 listopada – przyznaje Piotr Olszewski. Jednocześnie pracownia ludwisarska stworzyła limitowaną serię małych dzwonków, będących replikami Dzwonu Niepodległości.


Dar Urzędu Marszałkowskiego dla Rzeszowa, wystawiony na pl. Farnym był nie lada atrakcją nie tylko dla mieszkańców. Ponieważ uderzył weń również prezydent RP Andrzej Duda.


Knock i Peszawar – wyjątkowe, ale nie jedyne dla przemyskich dzwonów


Wśród około 100 dzwonów powstających każdego roku w Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego wiele jest takich, które bić będą poza Polską. Jeden z nich pojechał do Dublina, odlany specjalnie na Światowe Spotkanie Rodzin 2018 w Irlandii. Tam poświęcony został przez samego papieża Franciszka. Każdego roku wybrzmiewać będzie dla ok. 2 mln osób. Ponieważ znalazł swe miejsce w sanktuarium w Knock, które jest dziś celem wielu pielgrzymek z całego świata.


To oczywiście kolejny projekt realizowany dla Irlandii, wcześniej odlano 500-kilogramowy dzwon do Oranmore oraz zestaw czterech dzwonów do opactwa w Glenstal.


Niezwykłym miejscem, do którego trafił dzwon z przemyskiej ludwisarni jest islamski Peszawar w Pakistanie. Zawisł w katolickiej Świątyni Wszystkich Świętych, gdzie przed około pięciu laty dwóch samobójców wysadziło się w powietrze, gdy wierni wychodzili z nabożeństwa. W krwawym zamachu terrorystycznym zginęło wtedy co najmniej 80 osób.


Tradycja a przesądy odlewników


Pracownia Ludwisarska Jana Felczyńskiego – jako firma pokoleniowa – zaproszona została do udziału w Polskiej Wystawie Gospodarczej, pod patronatem prezydenta RP. Tam poza promocją swoich rzemieślniczych tradycji, pokazano w praktyce, jak zdobi się dzwony. Z myślą również o najmłodszych, w Akademii Sztuk Dziecięcych organizowanej w ramach cyklu „Zapomniane rzemiosła” odbyły się warsztaty artystyczne „Narodziny dzwonu”. W ten sposób dzieci dowiedziały się więcej na temat jego powstania, zdobień, lepienia formy i dźwięku.


A przesądy związane z odlewniczym fachem oczywiście nadal istnieją. Na szczęście dziś nikt nie traktuje ich poważnie. – W ludwisarstwie największego pecha przynoszą kobiety. Moi dziadkowie nie wpuszczali na halę produkcyjną pań, a jeśli któraś pojawiłaby się w odlewni, to zostałaby wrzucona do stopu – żartuje Piotr Olszewski.


Przemyska pracownia otwarta jest dla zwiedzających, którzy mogą poznać ciężką pracę towarzyszącą narodzinom dzwonów. – Mamy za sobą świat nauki i techniki przejawiający się w nowoczesnych formach odlewniczych czy urządzeniach, ale technologia odlewu nie zmienia się od pokoleń. Dlatego dziś ciągle nic nie jest w stanie jej zastąpić – przyznaje mistrz ludwisarstwa.

* * *

Rduch & Felczyński – wielopokoleniowa pasja do dzwonów

Rduch & Felczyński to konsorcjum Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu oraz firmy Rduch Bells & Clocks w Czernicy, które od wielu pokoleń tworzą wyjątkowe i unikatowe dzwony dla obiektów sakralnych i nie tylko – zarówno w Polsce, jak i za granicą.


Pracownia Ludwisarska Jana Felczyńskiego w Przemyślu od 1808 r. specjalizuje się w odlewaniu dzwonów. Rodzinna firma z ponad 200-letnią tradycją ludwisarską, stosuje nowoczesne rozwiązania w zakresie projektowania, zawieszania i obsługi dzwonów.


Rduch Bells & Clocks w Czernicy k. Rybnika założona została przez Antoniego Rducha, w 1973 roku. Dziś jest jedną z najstarszych firm automatyki dzwonów w Europie Środkowo-Wschodniej. Od samego początku działalności rodzinne przedsiębiorstwo dba o najwyższą jakość i innowacyjność produkowanych urządzeń.


KONTAKT dla mediów:


Ewa Osiecka – agencja INTRO PR
tel. (+48) 797 479 102
e-mail: e.osiecka@intropr.pl

Masz pytania?